Pojedyncze łzy mnożą się i mnożą, jakby nie miały końca. W głowie rozbrzmiewają pojedyncze pytania: dlaczego?, dlaczego dzisiaj? Choć chciałam dowiedzieć się na nie odpowiedzi, to bałam się, bo po prostu wiedziałam że będą boleć jak nigdy przedtem nie sprawił mi inny ból.
Ta dziewczyna od zawsze kradła mi wszystko co miałam, lecz dzisiaj, po prostu pokaleczyła i zniszczała coś co było dla mnie najważniejsze.
*****
Mam nadzieje, że spodoba wam się prolog. Trochę smutny, ale nie będzie taki czas.